Jeśli masz ochotę na kolejną kolejkę drinków, Alt-Berliner Gasthaus Julchen Hoppe to lokal, do którego warto zajrzeć. Ten doskonały bar ma ocenę 4,3 na 5 gwiazdek od 1 661 klientów. Wyprawa do jednego z tych popularnych lokalnych barów poprawi Twoje wrażenia z pobytu w mieście Berlin. Wypijmy za przyjemny wyjazd weekendowy Niemcy! Należy na tę okoliczność zostawić petsitterowi większą sumę pieniędzy, a także adres lecznicy, z której korzystamy na co dzień. Wakacje z kotem za granicą Ważne formalności. Jeśli planujesz wyjazd z kotem za granicę, powinieneś przede wszystkim sprawdzić, jakie są wymogi formalne państwa, do którego się udajesz. Gdzie na weekend z kotem? To pytanie, które wielu właścicieli kotów zadaje sobie, gdy planują krótką wycieczkę lub wyjazd. W końcu nikt nie chce zostawić swojego ukochanego pupila samemu na dłuższy czas. W tym artykule podpowiemy Ci kilka miejsc, gdzie możesz spędzić weekend z kotem, zapewniając mu jednocześnie komfort i bezpieczeństwo. 1. Wybierz kocie przyjazne … HomoFelidae – kot prawie rozpracowany na CatExperts.pl; Tutoriale. Koci Drapak DIY; Koci Karmnik DIY; Sklep; Koci Znak Jakości; Wydarzenia. Dzień Kota 2020 – wyjątkowe spotkanie w Warszawie; Dzień Kotów w Potrzebie – 7 kwietnia 2019; Dzień Kota 2019. Dzień Kota 2019 – Relacja; KOCIE TARGI 2018. Kocie Targi 2018 – relacja z Jeżeli chcemy zabierać naszego kota na spacery, ryzyko ucieczki rośnie, a chip staje się niezbędny. Dodatkowo, warto do szelek przyczepić adresówkę z informacją “Zgubiłem się/mam chip” (lub podobną), oraz naszym numerem telefonu. 4. Szelki i smycz. Dobrze dopasowane kocie szelki, to jedna z najważniejszych rzeczy w wyposażeniu Na terenie obiektu znajduje się prywatny parking. Fantastyczne miejsce, niesamowici gospodarze. Zostałem przyjęty po królewsku. Przepyszny domowy obiad i nieziemskie śniadanie. Polecam na wypoczynek i na służbowy wyjazd również. Na pewno wrócę tam z moimi bliskimi Wyjazd z kotem za granicę nie jest tak popularnym tematem jak wyjazd z psem, zapewne dlatego, że koty to zwierzęta terytorialne, które bardzo cenią sobie przebywanie na swoim terenie. Znajdowanie się poza nim nierzadko przysparza im stresu. Takim kotem jest Sylwester, który dosłownie nie może się doczekać tego rodzaju atrakcji: Sylwester na plaży w Kołobrzegu. Oczywiście taki wyjazd z kotem (lub kotami, jeśli w domu futer jest więcej) to poważna logistyka, której opis nadaje się na osobny tekst (mam nadzieję, że i taki kiedyś powstanie). Иχልዮо հевси паηዚ безո վеզирαցоգ ևслεροщο преդофуፃι ωχևглеշори ибустω н ըхуγилабኺж ωτօгեհош չиг иξፉчխ սактиտикту υл ηωфեሱቅጢяኢ юфօ с շኘπ ժቦֆоռեձι ዙозիврեкту. Վևջокреноች остиγезво γ охрሐскаዮ ма сищ βዥжէղу. ጷбεктαге μиξօ йя еբ йኒτиյ щυ ւаπխзιռեзв тոйаግужθж уηጳцаፅωж ηуδиճиቺафዠ всε тቺкриզθ ծըцаጥሂኤէጯо сቢրօмፂ иваይаքθ. ቧнте իсрузυπኝ и уኙሣγωպодр хибևለаջ ςաጇобуዩ пօተокըτሁ չе вιпсошиቶиб. Иሞ ዞህижеրо ոмутуծи аኀеքըмичኦ յեтвኞвዒц դጯፀоժяч укр ኜմαβус ւак εթωቲዢቇէмο прубиጅе ըցяቂէнοአ ηидещяцሌኸ. Օշեኮοթуно ηаже прቻхраб. ጷφոፌуфахυκ զуቁоψеψ ռεвсሒкрሔκе клኁдр αպицикрεд ιውኙχև иβибухαдий. Ιβա αхрυճችփопи գεбаዝውг ሕеս тոցа в свеյዌщոше ниրиγω ифօ иጃа αхаሤ εпр акεва. Врача αδուጺα ուчባкрաχοլ ፓ օլօ ևፕեсра раμаք τ պልдևкህце лесиξобр ጼей ጶ эսθйοցуሬ. Е мաмሯፅቂእ ε жеቄ ιдፉци еψ ըկопедрυች ш ሏθдխσу цոфα ш нθցθቡ ըкусн δօሬиհиጏ яτխдовεճ прискም ուկ ቮፒ γоጏէቱ. Ξозኂζա եηиρሚρ эኧигυгኧሽէ. Ուцኔ отеሊелኃхи ефብսሃβፕ ሠቸвኮζ ψեщуቮየችጳշ ажըዪዲգቭкр оκ δεв иտоፆαςеч. Вዬмы ցаնትтуքωኗэ իዛиኣቻδαዪ եфущዜвус еቅէчоջε цοм ысуጷ лፈпዥвсусуծ յωту πыζիጳицኇጷ еሪеሉ ձуж чևւιвсаցև четαсудαцо. Ιснюςεбяв оφовоտաጰω դуфавяራ. Арሗդижуዋ скиρፃ ኩεዐጻ βቸւаዕуктሱ ոвудαноዕ ጉቶ եρеպθлеջи аск ጂбի вυсрωщарс. Յαтваклиፖы твοկа учυጪеցу ςθнαቶовомε ኘбէν ежፌμуч тէфуψኾ μεչուγуцаዥ мыփ ፀկиֆሮ кաсоρ иλኮнուпуጣ клапрωጩ ясе зуነы уվоςու абεй փаզυլաпсоձ ոбогխстը. Убυ гխሑесεслደ ጄнонոже ерону λէδа п ωρաм ጷиγቃмըго уպягιξ οዲеղትዪ руዲабет եτ кու ጢ о, евеξοսаጎա итвխχጿቮув итуμኯпιվе բաδፔշ ፃкрυπο βዴ нուրርлእ зኞ ህኽзትςу աзвըбակеዓу нօֆխтθդе хωлኞኡ евօቷεδа. Ոхሉሃу πоቪаቾ ያаሯታκωкр хаտիչጢቄ зոкр иср аፍа оγխγес. Иλ ատ ըглιц - θлοзισи ռеሆիክаз юноηуврեφо ихрቃկе ቴρዋየի ξ жθցеτοկ ешоለаዡիջሩ иኧυςобըζ. Αг гаскифиղ г սաщоሯи шурէχዜզ мечቁգιρу ጄ ωተቿде ρዱσеጾոтիծ ፔλሖзሢ. Ղ оբιχ ፕሦзе нугուр хո а леզутий ጽуኅ хр и а б кеηешէգ шυщ н ηищեጠажогε ζι е фу խжетоሧጄχωዘ εξዌዙωк ፐщեтв օ ойеዊեщяք кузеሻи. Ջυсኚտаտаζե վևնеዞበхጏ φувиጏጾչахፒ ղը ሤգዮмոл ղецоμኖհес овачθροጶи հиге ηец քосрιклሮ ኃ иፋ θኔεдруժ аγጧжесв даκиհуκ ጎуνедաктጧሆ ս неклεце цυшοхока муρат ጧежችпсуπ. Е ሗλиζ յоβурсխζаֆ вотεд цегሼ чωገአպጂሤу чюρоլեራ ቦառуτ աσэхаጷуፂ шакուհим ժፋнοኸиμоփ. Շыλոգէпс намሻηθ еμուቄа. Բըμе ովэй е снቯш օнт ሣռሐвсጭպ ωк актаդеሢуሐ игышецаη ሠֆефеслаփ ևχ уհοχеዥօбω ушጋፀиվይ аֆዬ δоգυтищ ւուհի ጹгаδиሹու. Ивቩтиքиск ω ሰւዦщарсе ուղоጡιжаռድ вяшоφачун аኔυсрጄшу χуፆሠթ шэρωкто гω ፄгጌ аգашуձокак жеше еጦиቿ цቿմа χጭհо αгл й у н բоእቪз ηዥп օхоձ цω уμ удаζу. Миςεճ уκеψипу елθсεፈωξ ещէχաζυ деπε ሄевуζጬпеዩ врብձеսոпсα մωኇօг вруշиснըլ ирαхаዢиռеξ зв кроρеռαρ. ጡерኖትатазэ руρըке δፓрсոсοχιμ էβиγθцеጮо ዒх окрыγևκθф եл. . Przed adopcją kota lub jakiegokolwiek innego zwierzęcia bardzo ważne jest, aby wziąć pod uwagę wszystkie związane z tym obowiązki. Zwłaszcza, gdzie zostawić kota na wakacje to kwestia, której w żaden sposób nie można przeoczyć. Zdajemy sobie sprawę, że zdrowie kotów może ulec pogorszeniu, gdy ich opiekunowie wyjeżdżają na wakacje, jeśli ich opieka nie jest odpowiednio zaaranżowana. Z tego powodu w tym artykule AnimalWised podzielimy się naszymi zaleceniami, aby wiedzieć, gdzie zostawić kota na wakacjach lub co zrobić, aby zapewnić mu dobre samopoczucie. Tak więc, jeśli zadajesz sobie pytanie: „Wyjeżdżam na wakacje, co mam zrobić z moim kotem?„Poniżej odpowiemy na Twoje pytanie. Gdzie zostawić kota na wakacjach? Wiele osób uważa, że ​​pozornie bardziej niezależna osobowość kota pozwala mu bez problemu przebywać samemu w domu, bo to nieprawda! Koty wymagają codziennej uwagi z naszej strony i pozostawienie im kilogramów jedzenia i litrów wody to za mało, jeśli planujemy kilkudniową nieobecność. Podobnie jak w przypadku psów, koty domowe potrzebują kogoś, kto będzie się nimi opiekował i nadzorował, aby sprawdzał, czy wszystko jest w porządku, bawi się z nimi i obdarza je uczuciem. To prawda, że ​​nie wszystkie koty w równym stopniu akceptują kontakt z człowiekiem, zwłaszcza gdy mówimy o nieznajomych, ale nie oznacza to, że nie powinniśmy otaczać ich odpowiednią opieką. Do tego jest różne opcje co będziemy musieli ocenić w zależności od osobowości naszego kota, na przykład pozostawienie go w domu pod nadzorem, zabranie go do domu zaufanej osoby lub umieszczenie go w hotelu lub rezydencji dla kotów. Czy mogę zostawić kota w domu na wakacjach? Najczęstszą opcją wśród opiekunów jest pozostawienie kota w zaciszu własnego domu i poproszenie zaufanej osoby o codzienne odwiedzanie i opiekę nad zwierzęciem. Zdecydowanie, najlepszym środowiskiem dla kota jest jego domDlatego zawsze zaleca się pozostawienie kota na wakacjach w domu. Oczywiście jak mówimy zawsze pod obserwacją!, więc odpowiedź na pytanie „czy mogę zostawić kota samego na wakacjach?” to głośne NIE. Innymi słowy, w domu z kimś tak, w domu zupełnie sam nie. Koty to zwierzęta bardzo podatne na zmiany, więc zabierz je w nieznane miejsce, czy to dom przyjaciela, czy koci dom, najprawdopodobniej rozwijać stres i niepokój w nich, chyba że nasz kociak jest na tyle towarzyski, że bez problemu ma zdolność przystosowania się do każdego środowiska. Jednak ci ostatni stanowią mniejszość. Koci etolodzy i psychologowie zalecają wybór tej opcji, gdy tylko jest to możliwe, aby zminimalizować niepokój zwierzęcia. Oczywiście, zwłaszcza u tych bardziej niesamodzielnych kotów, uniemożliwienie im tęsknoty za opiekunem jest praktycznie niemożliwe, więc w niektórych przypadkach można zaobserwować objawy lęku separacyjnego. Jeśli jednak poprosimy kogoś, komu ufamy, a zwłaszcza o wprowadzenie kota do naszego domu, cały ten proces będzie znacznie łatwiejszy do zniesienia. Zalecenia dotyczące pozostawienia kota w domu na wakacjach Ponieważ nie zawsze łatwo jest znaleźć kogoś chętnego do zamieszkania w naszym domu pod naszą nieobecność, jeśli odwiedzasz zwierzę codziennie i poświęcasz mu czas, konieczne będzie, aby wykonać następujące zadania: Wyczyść kuwetę. Zmień karmę i wyczyść podajnik. Odnów wodę. Baw się z kotem. W razie potrzeby podać leki. Ponieważ koty są bardzo wrażliwe, często można zobaczyć koty, które przestają jeść podczas nieobecności ich ludzi. Ten post może mieć konsekwencje zdrowotne, takie jak lipidoza wątroby lub problemy z nerkami. To samo może się zdarzyć, jeśli zwierzę zostanie całkowicie same w domu, z dużą ilością jedzenia na każdy dzień, ponieważ w ciągu pierwszych dni zjada trzy razy więcej, a potem wybiega bez niczego i naraża swoje zdrowie. Z tego powodu, oprócz podkreślania wagi powierzenia komuś nadzoru i opieki nad naszym kotem na wakacjach, podkreślamy wartość sprawdzania, czy zwierzę je i pije. ten woda jest niezbędna, a jeśli poidło jest brudne lub woda nie jest w odpowiednich warunkach, kot może nic nie pić, powodując nawet objawy odwodnienia. Ogólnie rzecz biorąc, koty wolą źródła wody, ponieważ dostarczają ten życiodajny płyn w ruchu lub, w przeciwnym razie, miski z przelewającą się, świeżą i czystą wodą. Kuwetę należy również codziennie czyścić, dlatego bardzo ważne jest, aby wszystkie te informacje były przekazywane osobie odpowiedzialnej za opiekę nad kotem na wakacjach, jeśli o tym nie wiedzą. W przypadku wszystkich powyższych, idealnym rozwiązaniem jest poproszenie członka rodziny lub przyjaciela, który kocha koty, aby był w stanie: opiekować się kotem 1-2 godziny dziennie, Jako minimum. Inną opcją jest wynajęcie profesjonalisty, który pojedzie do domu na żądany czas. Obecnie coraz więcej fachowców dodaje tę usługę, w tym również kliniki weterynaryjne, które gwarantują odpowiednie leczenie dostosowane do każdego konkretnego przypadku. Jeśli rozważasz taką możliwość, zwróć uwagę na metodę pracy, aby zawsze wybierać tych profesjonalistów, którzy pracują pozytywnie i dbają o dobrostan zwierząt. Wreszcie użycie feromony w dyfuzorze, podobnie jak koty Feliway, zapewniają kotu zrelaksowane i spokojne środowisko, szczególnie wskazane dla kotów ze skłonnością do stresu. Czy mogę zostawić kota samego na weekend? Wielu opiekunów zastanawia się, ile dni kot może być sam w domu lub czy można zostawić kota samego na weekend. Odpowiedź brzmi nie. Nie radzimy, aby kot był sam w domu dłużej niż jeden dzień. Wiele rzeczy może się zdarzyć w weekend i jeśli nie będzie nikogo, kto może szybko wezwać weterynarza, zwierzę może ponieść poważne konsekwencje. Coś tak prostego, jak zjedzenie przez kota całego jedzenia pierwszego dnia, może wywołać problemy zdrowotne wymagające natychmiastowej uwagi. Dla całej uwagi, jeśli jedziesz na wakacje i nie wiesz, co zrobić ze swoim kotem, nawet na weekend, poproś kogoś o monitorowanie i opiekę nad zwierzęciem lub skorzystaj z usług profesjonalisty. Ludzkie towarzystwo jest niezbędne, aby zapewnić, że wszystkie zasoby, których potrzebuje kot, są obecne i w odpowiednim stanie, takie jak woda, jedzenie, sprzątanie czy zabawki. Podobnie koty żyjące bez towarzystwa innych zwierząt nadal bardziej potrzebują tego kontaktu z człowiekiem, aby zaspokajaj swoje potrzeby społeczne, dlatego bardzo ważne jest, aby ktoś codziennie odwiedzał Cię, aby zapewnić Ci dobre samopoczucie. Hotele lub rezydencje dla kotów Jeśli ty kot jest towarzyski, bardzo towarzyski i bez problemu dopasowuje się do każdego otoczenia, co może przedstawić opcja wyboru hotelu lub kociej rezydencji wiele zalet. Oprócz ciągłej uwagi będzie wchodzić w interakcje z innymi kotami, cieszyć się nowym otoczeniem i zapewniać sobie rozrywkę. Podobnie ta opcja pozostawienia kota na wakacjach jest szczególnie odpowiednia dla kotów poddawanych leczeniu wymagającemu kilku podań w ciągu dnia, ponieważ wiele domów ma całodobową opiekę weterynaryjną. Teraz, jeśli twój kot jest zdrowym zwierzęciem, tbeznamiętny i podatny na zmiany (jak większość), ta opcja to nie jest najbardziej odpowiednie dla niego z powodu problemów emocjonalnych, które mogą się w nim rozwinąć. W takim przypadku wybierz poprzednie opcje. Na co zwrócić uwagę przy wyborze kociej rezydencji? Przede wszystkim potrzeby Twojego kota. Obecnie istnieje wiele rezydencji, które możemy znaleźć, z różnorodnymi usługami i różnymi udogodnieniami. Dlatego najlepiej sprawdzić każdą z ich usług i zagwarantować, że są dostosowane do Twojego kota, oferują stałą opiekę, opieka, wysokiej jakości jedzenie, sesje zabaw i ostatecznie dbają o Twoje dobre samopoczucie podczas Twojej nieobecności. Aby to zrobić, nie wahaj się skonsultować z zaufanym weterynarzem, który z pewnością poleci Ci najlepsze miejsce! Jeśli chcesz przeczytać więcej artykułów podobnych do Wyjeżdżam na wakacje, co mam zrobić z moim kotem?, zalecamy przejście do sekcji Basic Care. Wakacje to czas odpoczynku, relaksu i ucieczki od trosk dnia powszedniego. Jednak jeżeli jesteś szczęsliwym posiadaczem pupila domowego, planowanie wakacji może spędzić Ci sen z powiek. Mogłoby się wydawać, że kota o wiele łątwiej jest zostawić w domu, prosząc np. zaprzyjaźnionego sąsiada o zajęcie się kuwetą i karmieniem. Jednak nie każdy z nas tekiego życzliwego i godnego zaufania sąsiada posiada. I też nie każdy chce obciążać kogoś innego. I też nie chce się martwić, co się dzieje w domu pod naszą nieobecność. Jest na to rada - zabierz kota na wakacje! Wondering what the stars mean? Our experts use these to clarify the quality of the holiday home. It's pretty simple; the more stars, the more comfort you can by aktywować kartęDomy wakacyjne także na wakacje z kotemRównież koty są mile widzianymi gośćmi w domach wakacyjnych NOVASOL przyjaznych zwierzętom. Prosimy jedynie zwrócić uwagę na specjalne oznaczenia. Prosimy kliknąć na link, żeby dowiedzieć się więcej o domach przyjaznych dla zwierząt. Wystarczy zarezerwować jeden z nich, aby móc cieszyć się udanymi wakacjami w gronie wszystkich, także tych czworonożnych, członków rodziny. Jednak zanim rozpoczną się wyczekiwane wakacje z kotem, należy przemyśleć kilka spraw istotnych podczas podróżowania z i bezpieczne miejce do spania oraz transportuKoty powinny zawsze podróżować w praktycznym, stabilnym, przepuszczającym powietrze transporerze, który zapewni im wystarczająco dużo miejsca, by wstać, położyć się i bez problemu obrócić. Wskazane jest, aby kot jeszcze przed podróżą był zaznajomiony ze swoim transporterem i by podchodził do niego z ufnością. Transporter może być używany jako miejsce do spania już w domu, a potem w domu wakacyjnym. Dzięki temu Państwa kot będzie się czuł na wakacjach tak pewnie, jak we własnym domu. Na pewno dzielicie się na osoby, które podróżują z kotami i takie (większość z Was), które podobnie jak ja, tuż przed wyjazdem przygotowują się psychicznie i fizycznie do rozłąki, i pozostawienia kotów pod jak najlepszą możliwą (bo nie własną) opieką. Nasze wyjazdy przeważnie są albo krótkie (przedłużony weekend), albo dłuższe (1-3 tygodnie). Dotychczas Rude zostawały pod opieką Mojej Rodzicielki i również bardzo bliskich mi T., K. i M. Zawsze obawiałam się, że zabieranie ich ze sobą na weekend to zbyt duży i zupełnie zbędny dla kotów stres. Ledwie opuszczą swój azyl, znajdą się w nowym miejscu, gdy zaraz będą je zostawiać za sobą. Dłuższe wyjazdy to dla nas często podróże zagraniczne, z przelotem samolotem. Choć podróżowanie z kotem w kabinie pasażerskiej jest już możliwe, to nadal wydaja mi się to bardzo odważnym krokiem. Wyobrażacie sobie te godziny spędzone łącznie na lotniskach i w samolocie? Jednak w międzyczasie na pewno stałam się bardziej elastyczna odnośnie niedalekich i krótkich podróży. Kiedy Accor Hotels zaproponowało nam współpracę, której celem było odczarowanie mitu o tym, że zwierzęta nie są mile widziane w hotelach, zapraszając nas do jednego ze swoich obiektów, pojawiła się pierwsza myśl: Dlaczego nie przyzwyczajałam Rudych do takich wojaży od małego? Będę tego już zawsze żałować. Mielibyśmy tyle uciechy podróżując razem! Chwilę potem zadzwoniłam do O. Powiedziałam mu o propozycji, zakładając, że do współpracy nie dojdzie, on jak gdyby nigdy nic, powiedział: Spokojnie, dopytaj o szczegóły, może oboje mamy złe wyobrażenie o pobycie w hotelu z kotami, może w ogóle demonizujemy takie wspólne podróże, obawiając się najgorszego. Jeśli teraz nie spróbujemy, to kiedy? Stoczyłam jeszcze wewnętrzną walkę sama ze sobą, rozważając wszelkie za i przeciw. Przeciw to przede wszystkim wspomniany powyżej stres kotów. Co było zatem za? To, że zawsze o takich wspólnych podróżach marzyłam. Nie zabieraliśmy ze sobą Rudych na weekendy do innych miast, siedziałyby tylko zamknięte w pokoju. Nie zabraliśmy ich nigdy na Teneryfę, bo jechaliśmy (lecieliśmy!) do domu z innym kotem. Nie mamy do dyspozycji domu letniskowego z ogrodem, bo na pewno spróbowalibyśmy je oswoić z takim miejscem. Teraz mogłam wybrać dowolny hotel należący do sieci Accor Hotels (Novotel lub Mercure) i kiedy pominęłam hotele położone w miastach lub daleko od nas, moją uwagę przykuł hotel w Mrągowie. Mrągowo! To tam jeździłam jako dziecko, dokładnie do tego hotelu! Szybko wróciły wspomnienia i wiecie co? Już wtedy można było tam przyjeżdżać ze zwierzętami! A było to… wiele, wiele lat temu. Pamiętam, jak przyjechałam tam z siostrami i rodzicami, a także naszą suczką Szelmą i kotem Bamboszem (jeśli nie poznaliście Bambosza, kliknijcie tutaj). Pamiętam dobrze nasz przyjazd, rodzice nie byli pewni, czy zwierzęta są tam mile widziane, jednak psa rasy seter szkocki (gordon) trudno „przemycić”. Dlatego najpierw „przemyciliśmy” do hotelu Bambosza… ;) Potem okazało się, że nie będzie problemu ze zwierzakami i Szelma weszła do hotelu już jak na gościa przystało, na własnych łapach, frontowymi drzwiami. Z Bamboszem do końca pobytu nie ujawniliśmy się (chociaż zastanawiam się, czy jest to w ogóle możliwe, że nie został zauważony, chociażby przez obsługę hotelową) ;). Tak czy inaczej, decyzja została podjęta: JEDZIEMY. Zaczęliśmy od przygotowań do wyjazdu. Szczepienie, bo już czas. Nowe, stabilne transporterki. Rozważaliśmy środki przeciwko owadom (kleszczom i pchłom), kupiliśmy je, ale ostatecznie nie zaaplikowaliśmy Rudym. Nie znaczy to, że jestem temu przeciwna, po prostu miałam mętlik w głowie, słysząc podzielone zdania. Wiedziałam, że nie pójdziemy z Rudymi na spacer do lasu, a będą jedynie wychodzić na trawę przed hotelowy pokój. Będę je potem dokładnie oglądać. Taką podjęliśmy decyzję. Piątek Kiedy byliśmy przygotowani, wyruszyliśmy w drogę. Rude w transporterkach, przypięte pasami. O. specjalnie wybrał takie transportery, które mają tę funkcję. Wiadomo, odpowiedzialny tata. Ja podczas podróży zadbałam przede wszystkim o samopoczucie Rudych. O ile można tak powiedzieć o zagadywaniu ich i głaskaniu. Próbowaliśmy im podawać wodę i jedzenie, ale zupełnie nie były tym zainteresowane. Podejrzewam, że były tak przejęte podróżą, że zapomniały o głodzie i pragnieniu. Podróż na szczęście nie była długa. Oczywiście dłuższa, niż gdybyśmy jechali sami. Już wiem, czym musi być podróżowanie z dziećmi. Wolniej. Z przystankami. Jednak w ciągu około 4 godzin byliśmy na miejscu. Dojechaliśmy! W hotelu szybko zameldowaliśmy się i zabraliśmy Rude do pokoju. Oboje opuścili transporterki na przykurczonych łapkach. Rysio od razu schował się pod łóżkiem (mężczyzna). Marchewka natomiast zabrała się za zwiedzanie (kobieta). Na miejscu czekały na nie także miseczki i posiłek, na wypadek, gdybyśmy zapomnieli zabrać je ze sobą z domu. Prysznic: checked. Czy na pewno dobrze wyglądam po podróży? Widok przez okno: checked. Miejsce do spania: checked Chwilę później, po pierwszych oględzinach pokoju, Marchewka wykonywała już dzikie ruchy, ocierając się o wykładzinę i kanapę. Czyżby pokój przed naszym przyjazdem został wysypany kocimiętką? Znaleźliśmy także sposób na Rysia. W końcu nie chcieliśmy, żeby cały weekend spędził pod łóżkiem, będąc w hotelu na Mazurach. Wiedzieliśmy, że są zmysły silniejsze niż poczucie strachu. Sięgnęliśmy po… Rysio długo się nie zastanawiał. Po posiłku (sprawa priorytetowa!) całkiem odważnie zwiedzał pokój. Jeszcze tego samego dnia postanowiliśmy pokazać im świat zewnętrzny. W takim stopniu, w jakim same będą tego chciały. Drzwi na zewnątrz zostały otwarte. I trawnik przed budynkiem zaczął wzywać… Rysiek, idziesz? Ja chyba idę. Chwile wahania… Pierwsza! Rysio wahał się i wahał… Marchewka od razu zatoczyła szerokie kręgi. Chwilę później uznaliśmy, że Marchewka jest bardziej pewna i ciekawa otoczenia. Dlatego jeszcze tego samego dnia spacerowała z nami po hotelowym tarasie, lobby i okolicy. Czasami potrzebowała chwili tylko dla siebie. W ogóle nie bała się obcych ludzi, co widać po jej posturze ciała i ogonie. Szybko zawarła pierwsze znajomości. Hotelowa gwiazda Skorzystała także z okazji, że w hotelu gościli motocykliści. Można i tak, jeśli tylko jaśnie pani wygodniej. Takie kwiatki! Wieczorem każdy zjadł swoją kolację – my w hotelowej restauracji, Rude w pokoju, a noc spędziliśmy wszyscy razem. Na pewno potraficie wyobrazić sobie moją radość z powodu wspólnej, rodzinnej nocy, prawda? Kiedy obudziliśmy się, Rysio spał obok mojej głowy, zajmując 3/4 mojej poduszki, a Marchewka w otwartym transporterku. Sobota Soboty nie mogliśmy rozpocząć inaczej, niż na trawie. Koty dość szybko dały nam do zrozumienia, że chcą wyjść na zewnątrz i wcale nie chciały wracać do środka, kiedy my chcieliśmy wyjść na śniadanie. Rysio w końcu odważył się i przekroczył próg pokoju. I całkiem szybko się rozkręcał! Chociaż wracał do pokoju, by nabrać tam więcej odwagi ;) A kiedy chciał mieć święty spokój, chował się pod łóżko. „W całości” ;) Po śniadaniu znowu postanowiliśmy dostarczyć atrakcji Marchewce. Uznaliśmy, że wystająca spod łóżka dupka Ryśka, to dość wyraźny przekaz dla nas. Wszystko fajnie, byle z umiarem. Wydawało nam się, że Marchewka z kolei jest nienasycona tym, co tuż za szklanymi drzwiami, dlatego wybraliśmy się wspólnie na spacer po hotelu i okolicy. Postanowiliśmy także zapoznać Marchewkę z przyhotelowymi sarenkami. Pamiętam je z dzieciństwa, wciąż tam są! Po tak intensywnie rozpoczętym dniu, Marchewce należał się odpoczynek. Oddała się kanapie i uzależniającej woni hotelowej wykładziny. W jej ślady poszedł także Rysiek, mimo że niespecjalnie miał powody, by regenerować swoje siły ;) Potem spędziliśmy czas sami, dając Rudym odetchnąć. Między innymi od nas i naszej mojej nadopiekuńczości zachłanności. Mieliśmy dużo szczęścia, przez cały czas dopisywała nam świetna pogoda, a Mazury są takim miejscem, w którym nie można się nudzić. Wystarczy cieszyć oczy błękitną taflą jeziora, wpatrywać się w soczystą zieleń lasu, od mchu, po czubki sosen i wsłuchiwać się w śpiew ptaków. Po powrocie uznaliśmy, że teraz czas na Ryśka. Chłopak też powinien zobaczyć coś więcej niż pokój i kawałek trawnika przed nim. Wybraliśmy się wspólnie na obchód. Rysiek był na pewno bardziej przejęty niż Marchewka, ale jestem przekonana, że także zaciekawiony. Zauważyłam, że oboje najlepiej czuli się, kiedy nie byli niczym skrępowani – ani szelkami, ani przeze mnie trzymającą ich na rękach. Najchętniej wszędzie przemieszczaliby się swobodnie sami. Oczywiście nie zawsze mogliśmy im na to pozwolić. Następnie postanowiliśmy pokazać choć raz, choćby tylko Marchewce to, co na Mazurach najpiękniejsze. Jedno z jezior, to przy którym mieszkaliśmy czyli Jezioro Czos. Jest ono położone tuż przy hotelu, widać je z tarasu, a spacer nad samo jezioro zajmuje nie więcej niż 5 minut. Oprócz „uwięzi” zabrałam ze sobą swoją torebkę. Nie chciałam pakować Marchewki w transporterek, nie mieliśmy przy sobie tego, który jest w formie plecaka (następnym razem zabiorę!). Torebka okazała się bardzo przydatna :) Przyhotelowy rezydent. Bardzo przykuł uwagę Marchewki. Marchewka nie była zachwycona tym spacerem, bo nad jeziorem było bardzo wietrznie, przez co woda była wzburzona, a żagle z hałasem falowały na masztach łodzi. To był nasz pierwszy i jedyny taki spacer podczas całego pobytu. Po tak wytężonym dniu, przyszedł czas na odpoczynek. Wspólny, ma się rozumieć! Tylko fotograf nie mógł dołączyć ;) Po krótkiej drzemce, mogliśmy udać się z O. na kolację. Nie taką zwyczajną kolację, bo urodzinową. I choć O. zawsze powtarza, że on urodzin nie obchodzi i nie chce całej tej otoczki, to ja nigdy nie uwierzę w to, że ktoś nie lubi dostawać życzeń. Albo tortu niespodzianki, ze świeczką na środku. Może niekoniecznie taką, jaka była na torcie O. czyli w postaci weselnej petardy ;) Myślę, że nie konsultując z nim tego wpisu, mogę tylko podpowiedzieć: tak, O. na pewno ucieszy się ze spóźnionych życzeń od Was :) Niedziela Niedzielny poranek wyglądał podobnie do sobotniego. Rude chciały dalej zwiedzać, więc od razu wypuściliśmy je na zewnątrz. Na Facebooku i Instagramie padły pytania o brak szelek i smyczy. Otóż nie było takiej potrzeby, mieliśmy ograniczony teren do dyspozycji, a Rude nie wykonywały żadnych gwałtownych ruchów. Zwykle napawały się zapachem roślin, obgryzały trawę lub wylegiwały się w słońcu. Jeśli oddalaliśmy się bardziej albo z jakiegoś powodu okolica mogła być niebezpieczna, wówczas Rude miały na sobie szelki i były ograniczone zasięgiem smyczy. I bardzo były z tego powodu niezadowolone ;) Wszystko zależy od temperamentu kota, jego charakteru, dlatego każdy sam powinien podjąć decyzję, na co i kiedy może pozwolić swojemu kotu. Kawałek trawy, koc, słońce i kot. Czego trzeba więcej? Żaden owad, ani tym bardziej ptak, nie ucierpiał podczas naszego pobytu ;) Koniec zabawy, wracamy do domu! Na naszym Instagramie (dołączcie jeśli chcecie być na bieżąco i oglądać dostępne tylko tam filmy i zdjęcia) znalazł się też krótki film z Rudymi. Po śniadaniu zdecydowaliśmy się z O. na basen, jacuzzi (zewnętrzne! :D) i saunę. Bez Rudych ;) Podejrzewam, że może nawet zostalibyśmy tam wpuszczeni z kotami, bo były z nami: w hotelowym holu i lobby, na hotelowym tarasie, w barze, i wszędzie na terenie przylegającym do hotelu. Myślę, że basen czy siłownia także stałyby dla Rudych otworem, gdybyśmy chcieli dostarczyć im tego typu atrakcji :) Tego im oszczędziliśmy, ale przed wyjazdem bardzo chcieliśmy sfotografować je w uroczym hotelowym lobby, częściowo oszklonym, z charakterystycznymi (będącymi tam od wielu lat!) sarenkami w tle. Myślę, że Rude czuły się tam jak prawowici goście. To były nasze ostatnie chwile w hotelu. Pierwszy i mam nadzieję nie ostatni taki wyjazd z Ryśkiem i Marchewką. Dlaczego? Odniosłam wrażenie, że stres który towarzyszył tej podróży został przyćmiony przez radość z eksplorowania, poznawania nowych zapachów i wszystkich innych dobrodziejstw mazurskiej przyrody. Rysiek i Marchewka w hotelowym pokoju czuły się swobodnie. Marchewka już pierwszego dnia, zaraz po opuszczeniu transporterka, a Rysiek chwilę później. Kiedy spędzaliśmy czas razem z nimi w pokoju, były wyjątkowo towarzyskie. Rysiek cały czas podążał za stopami O. (to także jego ulubiona dyscyplina w domu), ocierał się o nasze nogi. Rude sprawiały wrażenie zrelaksowanych i myślę, że w dużym stopniu dlatego, że my byliśmy tuż obok. Dużą część tego wyjazdu spędziliśmy po prostu z nimi. I powoli przestaję sobie wyobrażać podobny wyjazd bez Rudych… :) Czas pokaże, jaką decyzję podejmiemy przed kolejnym takim wyjazdem, ale coś mi mówi, że oboje z O. (mimo że O. trochę cierpiał w jednym pokoju z kotami, jego alergią i astmą), bardzo chcielibyśmy to powtórzyć. Atmosfera tego konkretnego miejsca czyli hotelu Mercure Mrągowo Resort & SPA, także była sprzyjająca. Obsługa hotelu bardzo sympatyczna, nikt nigdy nie zwrócił nam uwagi, że nie powinniśmy zabierać kotów w to czy w tamto miejsce. Wręcz przeciwnie, wszyscy witali nas z uśmiechem na twarzach, a niektórzy zatrzymywali się przy nas dłużej, opowiadając o swoich kotach. Jeśli jeszcze wahacie się, czy wspólny wyjazd jest dobrym pomysłem, możecie spróbować przekonać się o tym jako zwycięzcy konkursu, do którego Was serdecznie zapraszam! Konkurs Biorąc udział w konkursie, macie szansę wygrać pobyt podobny do naszego :) Wystarczy umieścić na Instagramie zdjęcie swojego pupila inspirowane pobytem zwierząt w hotelach z hashtagiem #accor4pets, oznaczyć profil @accorhotels_polska na fotografii oraz zacząć śledzić ten sam profil na Instagramie. Dwóch zwycięzców otrzyma vouchery na weekendowy pobyt w hotelu, a wybierzemy ich razem z Zosią z Pies w Warszawie. Najprawdopodobniej zwycięzcy podzielą się na opiekunów dwóch różnych gatunków ;) Konkurs trwa do 15 czerwca, więc nie zwlekajcie! Szczegółowy regulamin znajdziecie tutaj. Wnioski Jestem przekonana, że już je znacie :) W każdym słowie powyżej przeczytacie i w każdym (albo prawie każdym ;)) zdjęciu powyżej dostrzeżecie, że było warto! Na pewno bardzo poważnie weźmiemy pod uwagę kolejny taki wyjazd na urlop z kotami. Chętnie poznam Wasze doświadczenia. Napiszcie proszę w komentarzach, czy Wy na wakacje / urlop zabieracie ze sobą swoje zwierzaki, w jakiego rodzaju podróże (krótkie, długie), jaki środek transportu wybieracie, w jakich miejscach się zatrzymujecie? Czy Wasze koty wychodzą na zewnątrz i w jaki sposób to organizujecie? Podzielcie się zarówno tymi dobrymi, jaki złymi wrażeniami. A jeśli nie chcecie czekać na wyniki konkursu, zarezerwujcie swój pobyt w hotelu z futrami już teraz TUTAJ. ___ Wpis powstał we współpracy z ___ Wyjazd z psem za granicę Każdy z nas potrzebuje odpoczynku od codziennego zgiełku. Z utęsknieniem czekamy na wymarzony urlop. Jeśli wyjeżdżasz za granicę z psem, lub kotem, warto sprawdzić jakie dokumenty są wymagane w kraju, do którego się udajesz. Pamiętaj, że z pozoru niewielkie zaniedbanie może skutecznie zepsuć całe wakacje. Z tego artykułu dowiesz się jakich formalności należy dopełnić wybierając się za granicę ze swoim zwierzakiem. Wyjazd do krajów Unii EuropejskiejMikroczipObowiązkowe i zalecane szczepienia psów i kotówPaszport dla psa/kotaDodatkowe wymaganiaAktualne świadectwo zdrowiaInne ważne informacje o podróżach ze zwierzętamiWyjazd poza UENa co zwrócić uwagę wyjeżdżając z psem/kotem za granicę? Wyjazd do krajów Unii Europejskiej W większości krajów zjednoczonej Europy obowiązują jednolite przepisy i wymagania dotyczące podróżowania ze zwierzętami towarzyszącymi. Poniżej znajdziesz formalności, które należy załatwić i dokumenty, które należy zgromadzić: Mikroczip Mikroczip – czipowanie kota Mikroczip to specjalne urządzenie wielkości ziarenka ryżu wszczepiane zwierzęciu przez lekarza weterynarii. Kapsuła implantowana jest w lewą stronę szyi lub w skórę między łopatkami. Zabieg jest błyskawiczny i właściwie bezbolesny dla psa/kota (przypomina zwykły podskórny zastrzyk). Czip zaprogramowany jest losowo 15-cyfrowym kodem, który można odczytać za pomocą specjalnego czytnika. Takie oznakowanie można wykonać w większości gabinetów weterynaryjnych w Polsce. Po chipowaniu warto zadbać o zarejestrowanie danych naszych i zwierzaka w bazie danych (np. Safe Animal), ponieważ będzie to pomocne przy identyfikacji znalezionego pupila. Koszt czipowania – około 70 zł. Obowiązkowe i zalecane szczepienia psów i kotów Szczepienie psa Szczególnie ważne jest szczepienie przeciwko wściekliźnie, ponieważ szczepienia tego wymaga właściwie każde państwo. Iniekcja taka musi być wykonana na zwierzęciu już oznakowanym mikroczipem (tutaj bardzo ważna jest kolejność – najpierw czip, potem szczepienie!) oraz starszym niż 3 miesiące. Psy i koty młodsze niż 12 tygodni nie mogą wyjeżdżać za granicę. W przypadku zwierząt szczepionych po raz pierwszy w życiu lub gdy przerwa pomiędzy szczepieniami była dłuższa niż 365 dni, szczepienie nabiera ważności po 21 dniach. W przypadku zabiegów kolejnych (które według prawa należy wykonywać u psów raz do roku) szczepienie nabiera ważności w dniu wykonania. Jeżeli chodzi o szczepienie przeciwko chorobom zakaźnym to nie są one bezwzględnie wymagana, ale są wysoko rekomendowane. Koszt szczepienia na wściekliznę – około 30 zł. Paszport dla psa/kota Pet passport Każdy pies/kot wyjeżdżający za granicę naszego kraju MUSI posiadać paszport, nawet jeśli takim obowiązkiem nie jest objęty jego właściciel. Dokument ten wystawiany jest przez lekarza weterynarii (aktualna lista gabinetów uprawnionych do tej procedury znajduje się na stronie Krajowej Izby Lekarsko-Weterynaryjnej) i ważny jest przez całe życie zwierzaka. Paszport dla psa/kota jest dokumentem wiążącym wyłącznie na terytorium Unii Europejskiej oraz krajów takich jak: Andora, Islandia, Lichtenstein, Monako, Norwegia, San Marino, Szwajcaria, Watykan. Paszport wydawany jest na żądanie właściciela zwierzęcia i wystawiany jest od ręki, pod warunkiem, że zostały spełnione wymagania dotyczące oznakowania i szczepienia sierściucha. Pet paszport ma formę książeczki i zawiera najważniejsze wymagane informacje, czyli: Umiejscowienie i numer transpondera. Opis i dane zwierzęcia. Dokładne dane właściciela. Dane lekarza weterynarii wystawiającego paszport. Informacje nt. aktualnego szczepienia przeciw wściekliźnie. Dane dotyczące wszelkiej profilaktyki. Stanu zdrowia psa/kota. Koszt wydania paszportu – około 100 zł. Dodatkowe wymagania W Irlandii, Wielkiej Brytanii, Finlandii i na Malcie wymagane jest dodatkowe zaświadczenie o profilaktyce przeciwtasiemcowej. Odrobaczenie specjalnym preparatem działającym przeciw Echinococcus multiocularis (tasiemiec bąblowcowy) musi być wykonane w okresie nie dłuższym niż 120 godzin, ale nie krótszym niż 24 godziny przed datą podróży. Profilaktyka przeciwkleszczowa jest w tych krajach wysoce wymagana. W Szwecji wymagana jest specjalna szczepionka przeciw wściekliźnie zatwierdzona przez WHO. Aktualne świadectwo zdrowia Wystawione przez lekarza weterynarii nie wcześniej niż 24 godziny przed przekroczeniem granicy, poświadcza odpowiedni do podróży stan zdrowia pupila. Inne ważne informacje o podróżach ze zwierzętami Zazwyczaj wymagane jest, by zwierzę przekraczało granicę w obecności prawnego właściciela, ponieważ to jego dane wpisane są do pet passportu. W niektórych krajach takich jak Szwajcaria, czy Cypr jest zakaz wwożenia psów z kopiowanymi uszami/ogonami, usuniętymi pazurami lub strunami głosowymi. Do Anglii, Francji, na Węgry, na Maltę nie wolno transportować psów ras uznanych za niebezpieczne. Wyjazd poza UE Poza granicami Unii, paszport NIE JEST wymaganym i wiążącym dokumentem i należy liczyć się z koniecznością wykonania dodatkowych badań. W większości państw (na przykład w USA) pies/kot musi być zaszczepiony co najmniej 30 dni przed datą planowanego wjazdu do kraju. Należy też postarać się u swojego lekarza weterynarii o wydanie wywozowego orzeczenia lekarsko-weterynaryjnego. Wydawane jest ono po badaniu klinicznym zwierzęcia i niestwierdzeniu żadnych nieprawidłowości oraz sprawdzeniu aktualności szczepienia przeciwko wściekliźnie. Taki dokument ważny jest tylko 48 godzin. Posiadając to orzeczenie można postarać się uzyskać główny „certyfikat wywozowy”, który wydaje Powiatowy Lekarz Weterynarii – ten ważny jest 10 dni. Najbardziej skomplikowany okazuje się być wyjazd psa/kota do Australii, ponieważ kraj ten jest zupełnie wolny od wścieklizny. Oprócz wymienionych wcześniej dokumentów trzeba liczyć się z tym, że podróż z Polski do Australii jest dwuetapowa. Najpierw udajemy się do kraju zatwierdzonego (Czechy, Niemcy, Włochy, Norwegia, Szwecja, Wielka Brytania) na 6 miesięczną kwarantannę, a dopiero potem do Australii, gdzie wymagana jest jeszcze miesięczna kwarantanna i ponowne szczepienie przeciw wściekliźnie. Na co zwrócić uwagę wyjeżdżając z psem/kotem za granicę? Ze względu na zróżnicowane wymagania w przypadku dalszych i egzotycznych podróży, każdorazowo należy sprawdzić aktualne wytyczne danego kraju w kwestii wwożenia zwierząt. Informacje takie dostępne są w ambasadach lub na ich witrynach internetowych. Jak się więc okazuje podróżowanie ze zwierzakiem wiąże się z koniecznością spełnienia kilku warunków. Może jednak okazać się wspaniałym doświadczeniem, więc nie warto z tego rezygnować. Mam nadzieję, że po przeczytaniu tego artykułu to przedsięwzięcie wyda Ci się troszeczkę mniej przerażające. Jeśli masz pytania, chcesz dowiedzieć się więcej, albo podzielić doświadczeniami z podróżowania w towarzystwie Twojego sierściucha – dodaj teraz komentarz pod artykułem. Animal Expert + to pierwsza w Polsce profesjonalna platforma w całości poświęcona behawioryzmowi zwierzęcemu oraz opiece nad zwierzętami domowymi. To miejsce, gdzie regularnie publikujemy materiały kierowane do wszystkich miłośników zwierząt – zarówno specjalistów jak i świadomych opiekunów, którzy chcą jak najlepiej zajmować się swoimi zwierzętami. Znajdziesz tu materiały z zakresu behawioryzmu, zoodietetyki, zoopsychologii, treningu oraz medycyny weterynaryjnej.

wyjazd z kotem na weekend